Wzorem innych miast europejskich Warszawa stawia na rowery. Do stolicy jeszcze przed Euro 2012 mają trafić ponad 2 tys. jednośladów. Ponad 1,5 tys. z nich do Śródmieścia i na Pragę, reszta na główne kampusy warszawskich uczelni wyższych. Z mylą o rowerzystach miasto wybuduje ponad sto w pełni zautomatyzowanych wypożyczalni.
Zasada ich działania jest bardzo prosta. Wypożyczamy rower w jednym miejscu, a oddajemy w innym. Wystarczy uiścić opłatę, a automatyczny uchwyt zwolni rower. U celu oddania należy wpiąć go w inny uchwyt.
Nie wiadomo jeszcze, jak będzie można płacić za korzystanie z rowerów. Pewne jest jedynie, że możliwe będzie użycie karty bankomatowej. Jednak Polacy wciąż bardzo rzadko wybierają ten typ płatności, więc rozważane jest też wykorzystanie kart miejskich lub legitymacji studenckich.
Do korzystania z miejskich rowerów zachęcać mają atrakcyjne ceny. Pierwsze 20 min najprawdopodobniej będzie darmowe, natomiast pierwsza godzina kosztować ma ok. połowy ceny biletu jednorazowego ZTM.
Wypożyczalnie mają być wybudowane w takich miejscach, aby jak największa ilość mieszkańców stolicy mogła zastąpić swój samochód rowerem. Jednoślady będą czekały między innymi przy stacjach metra i tworzyły sieć umożliwiającą dojazd do najważniejszych punktów w centrum Warszawy.
Na budowę sieci rowerowej miasto planuje przeznaczyć ok. 17 mln zł. Utrzymanie całej rowerowej infrastruktury obciążać będzie co roku budżet stolicy na kolejne 3 mln zł. Przetarg na budowę ma być rozpisany w najbliższym czasie.
Warszawie wciąż brakuje porządnej sieci ścieżek rowerowych. To od ich powstania w dużej mierze zależeć będzie powodzenie sieci rowerów miejskich.
ŹRÓDŁO: POLSKA The Times